Awwwards

styki shoes

POMYSŁ NA SZKOŁĘ. Jak stworzyć szkołę z charakterem

Po co szkole charakter? Charakter szkoły to jej marka.
Wraz z rozwojem technologii, wiedzy o człowieku i świecie, informacjami o innowacjach w nauce czy w systemach edukacyjnych innych krajów szkoły w Polsce coraz bardziej się różnicują. Także dla uczniów, rodziców i nauczycieli coraz większe znaczenie ma charakter szkoły, której są częścią.
Mierz siły na zamiary. Nigdy nie rozumiałam, o co tak do końca Mickiewiczowi chodziło.* Czy o to, że trzeba planować z uwzględnieniem zasobów, czy to raczej klasyczna wersja „Think big!”. Ta niejasność wydaje się ciekawa, co więcej, jeszcze ciekawsze jest łączenie tych dwóch, zdawałoby się skrajnie różnych, postaw. Przyglądam się firmom i organizacjom. Najlepiej sobie radzą te, które z jednej strony wiedzą czego chcą, mają konkretny cel, a z drugiej zdają sobie sprawę z tego, że nie wszystko da się zrobić od razu i warto mieć świadomość realiów. Te same zasady dotyczą szkoły (piszę o szkole, ale równie dobrze może to być przedszkole, czy inny ośrodek edukacyjny).
Szkoła to system, a system ma to do siebie, że uzupełnia brakujące elementy. Jeśli wciąż szukamy konkretnego pomysłu na szkołę, możemy zaprosić do wspólnej pracy nad pomysłem szkolną społeczność. Jednak jeśli w dłuższej perspektywie menedżer pomysłu mieć nie będzie, szkoła sama się dodefiniuje. Uczniowie, rodzice, nauczyciele nie widząc konceptu, wytworzą własne rozwiązania i wprowadzą własne zasady, co przy znacznej liczbie źródeł zasad, wygeneruje tylko chaos. Na to nakłada się kwestia nauczycieli. To pracownicy. Każdemu szefowi marzy się oddany, zaangażowany, lojalny zespół, który gra do jednej bramki. Tymczasem nauczyciele – jak w każdym innym miejscu pracy – jeśli nie będą mieli się z czym utożsamiać, nie będą mieli wobec czego lub kogo być lojalni, staną się obojętni wobec miejsca, w którym pracują.
Zatem albo mamy kontrolę nad szkołą i zarządzamy jej kulturą i wizerunkiem, albo tę kontrolę oddajemy. Dookreśleniu naszej pozycji pomogą odpowiedzi na 6 kluczowych pytań. Pytań, które warto sobie zadawać co jakiś czas na nowo. To z jednej strony rodzaj ewaluacji, a z drugiej sposób na weryfikację naszych planów.
Warto odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań:
 
Co chcemy stworzyć? Na jakim miejscu nam zależy? Czy tylko to miejsce nauki, czy wspólna przestrzeń dla lokalnej społeczności? Jaka będzie rola nauczycieli, uczniów, rodziców, a jaka kadry zarządzającej? Co będzie tę szkołę definiować? Czy to ma być punkt startu dla oszałamiających korpokarier, czy inkubator wolnej myśli? Czy chcesz czytać na forach o świetnej, super, fajnej szkole, o szkole bardzo wymagającej, o stuprocentowej zdawalności, czy o szkole, w której mnóstwo się dzieje?
 
Po co jest ta szkoła? Czemu ma służyć? Czy stawiamy na wyniki, współpracę, potrzeby lokalnej społeczności? Czym będzie ta szkoła nauczycieli, czym dla uczniów lubiących sport, czym dla tych, którzy pasjonują się muzyką? Oczywiście byłoby świetnie, gdyby wszystkie te elementy funkcjonowały razem, ale nawet jeśli współistnieją i tak coś jest pierwsze, pociągając za sobą resztę.
 
Kim są jej uczniowie? Kim są pracownicy? A rodzice? Społeczność lokalna? Co jest ważne dla każdej z tych grup? Jakie są ich cele? Dla kogo jeszcze ta szkoła jest ważna?
Gdzie szkoła jest umiejscowiona? W jakim stopniu i w jaki sposób lokalizacja, historia i geografia tego miejsca wpływa lub może wpływać na szkołę i jej społeczność? Gdzie zainteresowane szkołą osoby, mogą się spotkać? Gdzie mogą się spotkać fizycznie – porozmawiać, poznać swoje potrzeby i możliwości? Gdzie mogą się spotkać ich cele?
Kiedy warto podjąć poszczególne działania? Jaki mamy harmonogram? W jaki sposób wpisuje się on w kalendarz lokalny? W jaki sposób zaplanować poszczególne elementy w czasie, aby zwiększyć szansę na sukces?
Jak chcemy działać? Jakie wartości nam przyświecają? Na czym szczególnie nam zależy? W jaki sposób możemy, znając odpowiedzi na wcześniejsze pytania, optymalizować nasze działania?
 
Odpowiedź na każde z tych pytań niesie za sobą konkretne konsekwencje, które warto brać pod uwagę przy konstruowaniu zespołu, planu pracy, podejmowaniu zobowiązań. Jako punkt wyjścia można potraktować Piramidę Diltsa dla szkół. Co ważne, warto przeprowadzić taką analizę nie tylko w przypadku nowopowstałej placówki, ale także co jakiś czas odpowiedzieć sobie na te pytania raz jeszcze. Czy odpowiedzi będą takie same? Czy schodzimy z kursu i warto zadbać o lepszą nawigację, czy raczej potrafimy już bardziej świadomie określić kurs i nasz wybór różni się od dotychczasowego. A może tym razem zastanowimy się nad pytaniami w zespole? Moderację takiego spotkania można wspomóc (moderator zewnętrzny, wykwalifikowany pracownik, narzędzia wspierające moderację).
Więcej na ten temat pisałam w artykule na temat demokracji w szkole dla czasopisma „Dyrektor przedszkola” Wolters Kluwer.
* W moich wątpliwościach nie jestem odosobniona 🙂